|
Afryka |
-
LIBIA - Moja Wielka Przygoda
Wolno lecz systematycznie pustynia wokó? nas zmienia?a si?, robi?c si? coraz bardziej dzika. Niepostrze?enie znikn??y najpierw nieliczne drzewa, a nast?pnie niskie krzewy. Wokó? tylko piach przeci?ty w?sk? wst?g? drogi.. To pierwszy dzie? na pustyni, a ju? uda?o nam si? zaobserwowa? fatamorgan? - idealne z?udzenie jeziora na horyzoncie.
-
Tunezja w marcu
Tunezja w marcu* Termin: 14-28 marzec 2004 Lot: Air Polonia Tunezja jest jednym z najbardziej cywilizowanych krajów arabskich w Afryce, a mimo to wida? jak bardzo kultura ta ró?ni si? od naszej. Kraj ten uwolni? si? spod francuskiej okupacji 20 marca 1956 roku. Dzie? ten jest obecnie narodowym ?wi?tem niepodleg?o?ci, wolnym od pracy. Jednak historia Tunezji si?ga du?o dalej w czasie. Na terenie...
-
?ladami Stasia i Nel - Egipt
Sudan - pomys?, by zobaczy? ten kraj, podda? mi Janek - mój kolega i towarzysz z wyjazdu do Etiopii. Na pocz?tku zastanawia?em si?, czy jecha? ponownie do Afryki, czy mo?e zobaczy? znowu Azj?. Ale w ko?cu si? zdecydowa?em i do??czy?em do Janka i jego ?ony, Ani. I nie ?a?uj? mojego wyboru. Cho? niektóre plany nie wypali?y (powrót przez Arabi? Saudyjsk?), cho? Sudan okaza? si? dro?szy, ni? planowali?my, to jednak zobaczy?em miejsca, gdzie tury?ci to rzadko??,...
-
?ladami Stasia i Nel - Sudan
WIZA Wiz? suda?sk? za?atwia? Janek. W ambasadzie w Berlinie uda?o si? je kupi? w ci?gu jednego dnia. Kolega pojecha?, da? paszporty i pieni?dze rano, grzecznie poprosi? i wiza by?a gotowa po po?udniu i kosztowa?a 40 euro. Wniosek do ?ci?gni?cia ze strony ambasady - nale?y dok?adnie go wype?ni?, zw?aszcza dziwne pytania, np. o wyznanie. Wizy dali nam na miesi?c, trzy miesi?ce na wjazd. Ale nale?y uwa?a?, bo spotkany Chilijczyk te? w Berlinie dosta? wiz? wype?nion? po...
-
?ladami Stasia i Nel - Powrót do Egiptu
01.11.2002 r. Znowu wróci?em do Asuanu. Po wydostaniu si? z promu idziemy szybko do odprawy. Tam prze?wietlaj? nasze baga?e. Niestety, mam k?opoty w zwi?zku z no?ami, które kupi?em jako prezent. Jednak po obejrzeniu mojego paszportu i wyja?nieniach, zostaj? przepuszczony. Rozgl?dam si?, aby wymieni? suda?skie dinary, które mi zosta?y, ale nic z tego. Bierzemy taksówk? do miasta (20 EP), od razu na dworzec kolejowy. Tam panuje straszliwy rozgardiasz, bo szwankuje komputerowy system rezerwacji. Ania stoj?c w...
|
|